Fizjoterapia uroginekologiczna jako niezbędny element życia każdej kobiety

Czy słyszałaś kiedykolwiek o fizjoterapii uroginekologicznej? Kim jest taki specjalista, czym się zajmuje? Komu może pomóc? Czy to chwilowa moda, czy zdecydowanie potrzeba? W Polsce to stosunkowo młoda dziedzina fizjoterapii. Dynamiczny jej rozwój to raptem ostatnie 7-10 lat. Dla porównania, we Francji czy Szwajcarii, fizjoterapia uroginekologiczna rozwija się już od około 40 lat. Tam oczywistym jest, np., że kobieta po porodzie idzie do takiego fizjoterapeuty na cykl wizyt w celu przywrócenia prawidłowego funkcjonowania mięśni dna miednicy po okresie ciąży i porodu. U nas wciąż się jeszcze słyszy: „Ale po co, kiedyś tego nie było i było dobrze”.

Czy faktycznie? Statystyki mówią o tym, że 1 na 3 Polki doświadcza obecnie nietrzymania moczu. Mamy epidemię problemów z zachodzeniem w ciążę, bolesnych miesiączek i endometriozy. Wciąż nie jesteśmy świadome tego, że ruch w ciąży nienarażonej na ryzyko to podstawa przygotowania do porodu i że w ogóle trzeba się do niego przygotować. A z bólem pleców czy spojenia łonowego nie trzeba chodzić przez kilka miesięcy w ciąży.

Wciąż słyszymy: „A tam, tylko czasem popuszczam siusiu przy kichaniu” albo od kobiety około 50-letniej, że „z wiekiem nietrzymanie moczu jest normalne”. Na czym więc skupia się fizjoterapia uroginekologiczna? To specjalistyczna dziedzina fizjoterapii, która koncentruje się na rozwiązaniu problemów zdrowotnych związanych z miednicą, dnem miednicy, układem moczowo-płciowym, układem wydalniczym. Jest to obszar niezwykle ważny, bowiem dotyka intymnych aspektów życia każdej kobiety, często pomijanych w standardowej opiece zdrowotnej, a nierzadko i ginekologicznej. Jest to jeden z kluczowych obszarów dla zachowania dobrej jakości życia.

Dlaczego tematy związane ze zdrowiem dna miednicy są tak często pomijane w ogólnej opiece zdrowotnej? Być może dlatego, że są to problemy często wstydliwe. Wielokrotnie rozmawiam z pacjentkami, które trafiają do fizjoterapeuty, chodząc kilkanaście lat np. z problemem nietrzymania moczu. Problemy często ujawniają się np. po urodzeniu dziecka, ale nie są nadmiernie nasilone. Pędzimy, nie mamy czasu, dom, praca, wakacje, ciągły młyn. Na wizycie ginekologicznej wstydzą się powiedzieć o problemie, albo słyszą, że to normalne w ciąży, że to normalne po porodzie. Problem latami zamiatany pod dywan, po 40. roku życia uderza ze zdwojoną siłą. A z czasem dołączają do niego kolejne.

Wciąż jako kobieca społeczność, widzimy nasze ciało w kontekście przede wszystkim ładnej sylwetki, ładnego wyglądu. Znacznie mniej kobiet ma na uwadze zdrowie w szerokim znaczeniu. Dbając o właściwe (nie idealne, bo w dzisiejszym świecie to bardzo dyskusyjne) odżywianie, o sen, o odpowiednią ilość ruchu każdego dnia, o sposoby radzenia sobie ze stresem, o regularne badania profilaktyczne, nasza ładna sylwetka będzie dodatkową gratyfikacją. Ona po prostu będzie czymś poniekąd naturalnym.

Widzę natomiast niepokojącą tendencję wśród kobiet, które najpierw prowadzą bardzo rabunkową gospodarkę w swoim organizmie, pozbawiając go dosłownie wszystkiego, co ważne, za to z wielkim zaangażowaniem poprawiają chirurgicznie usta, robią inne operacje plastyczne, spędzają godziny na paznokciach, rzęsach etc. A jednocześnie mają niedobory w organizmie, kompletny brak ruchu, albo katorżnicze treningi, zarwane noce, stres, którego w żaden sposób nie są w stanie rozładować. I oczywiście ten przykład jest skrajny, ale jest to wyraźnie obserwowana tendencja. Dbamy o to, co na zewnątrz, zapominając o tym, co wewnątrz. To wszystko odbija się na całym ciele, ale też właśnie na naszym zdrowiu ginekologicznym.

A kiedy słyszymy, że terapia trwa w czasie, że nie jest to kwestia 1-2 wizyt, okazuje się, że ciężko wygospodarować czas. Jest mnóstwo kobiet, które rezygnują, bo praca z dnem miednicy wymaga uwagi, trochę zaangażowania, zbudowania pewnych nawyków.

Zdrowie ginekologiczne a jakość życia

Fizjoterapia uroginekologiczna odgrywa zasadniczą rolę w życiu kobiet, ponieważ problemy związane z dnem miednicy, takie jak nietrzymanie moczu, obniżenie narządów miednicy, bóle w obrębie miednicy, w tym bóle miesiączkowe czy dysfunkcje seksualne, mogą poważnie wpłynąć na codzienne funkcjonowanie, samopoczucie oraz relacje intymne. Poprzez skoncentrowanie na zapobieganiu, edukacji i leczeniu, fizjoterapia uroginekologiczna daje kobietom możliwość odzyskania kontroli nad własnym ciałem, co przekłada się na wzrost pewności siebie i niezależności.

Wiek a problemy ginekologiczne

Nasze ciało się starzeje, i jest to proces nieunikniony. Możemy poprawiać sobie wygląd, cieszyć się, że medycyna daje nam takie możliwości, co nie znaczy, że dzięki temu zachowamy młodość. Starzejemy się od mięśni. To one ulegają procesom tzw. sarkopenii, czyli zmniejszeniu się masy i siły mięśni. Dlatego im starsze jesteśmy, tym bardziej potrzebujemy dobrze dobranego treningu siłowego. Budowanie mięśni będzie pomagać nam zachować dłużej ich lepsze funkcjonowanie. Proces ten dotyczy też dna miednicy. Tkanki będą słabnąć, co zwiększa ryzyko wystąpienia różnych dolegliwości. Do tego dołączają zmiany hormonalne, skutki wcześniejszych porodów, zaniedbania, chodzenie z problemami przez lata. Dlatego świadomość własnego ciała i wiedza, jak o nie zadbać we wcześniejszych latach, są kluczowe do zachowania zdrowia i dobrego samopoczucia w późniejszym czasie. I często jest to bardzo trudne. Jednak możliwe.

Dlaczego w ciąży i połogu fizjoterapia jest niezbędna?

Ciąża i połóg są okresami intensywnych zmian w ciele kobiety, mających głęboki wpływ na obszar miednicy. Zwiększony ciężar, rosnąca macica a potem poród i zmiany hormonalne mogą osłabić mięśnie dna miednicy, prowadząc do różnorodnych problemów.

Podsumowując, fizjoterapia uroginekologiczna jest nieocenionym wsparciem dla kobiet, zapewniającym komfort, bezpieczeństwo i możliwość cieszenia się pełnią zdrowia na każdym etapie życia. Dzięki tej dziedzinie kobiety nie tylko uzyskują pomoc w leczeniu, ale przede wszystkim zdobywają wiedzę i narzędzia do zapobiegania przyszłym problemom. Nadrzędnym elementem jest tutaj edukacja – zrozumienie funkcjonowania własnego ciała pozwala na świadome dbanie o zdrowie i samopoczucie. Dzięki fizjoterapii uroginekologicznej kobiety mogą cieszyć się aktywnością, bez lęku przed niekontrolowanymi dolegliwościami, czy to w młodości, podczas ciąży, w okresie menopauzy, czy w starszym wieku.

Właśnie dlatego fizjoterapia uroginekologiczna powinna być uznana za fundamentalny element opieki zdrowotnej dla kobiet, niezależnie od ich wieku czy aktualnych potrzeb zdrowotnych.

Anna Godula
Anna Godula
Artykuły: 1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koniecznie przeczytaj!
Czy warto walczyć, czy lepiej zacząć współpracować ze sobą? Nie…