Miłość w cieniu sekretu. Zendaya i Robert Pattinson w filmie „Drama”

Mówi się, że miłość to zgoda na drugiego człowieka, ale czy na pewno na całego? Z jego lękami, traumami i historią, która zupełnie nie pasuje do naszej bajki? „Drama” w reżyserii Kristoffera Borgliego to seans, który pracuje w nas jeszcze długo po finałowych napisach. Wyszłam z pokazu prasowego z jednym, bardzo niewygodnym wnioskiem: często kochamy nie ludzi, a ich wyidealizowane wersje, które same sobie namalowałyśmy.

Zapomnijcie o cukierkowym lukrze, którym zazwyczaj karmi nas Hollywood. „Drama” to spotkanie dwóch ikon popkultury: Zendayi i Roberta Pattinsona. Na ekranie widzimy ich jako parę idealną – piękni, zamożni i bardzo w sobie zakochani. Ich zbliżający się ślub ma być jedynie postawieniem kropki nad „i”. Jednak reżyser Kristoffer Borgli (twórca Dream Scenario) brutalnie burzy ten pomnik. Na kilka dni przed ceremonią na jaw wychodzi szokująca informacja o mrocznej przeszłości narzeczonej, która stawia ją w zupełnie innym świetle.

Głos ekspertki: Chciejstwa czy potrzeby?

Zanim zaczął się seans, mieliśmy okazję wysłuchać rozmowy z psychoterapeutką Tatianą Mindewicz-Puacz. Ekspertka zwróciła uwagę na pułapkę, w którą wpadamy, budując relacje na oczekiwaniach, a nie na prawdzie:

„Ta różowa chmura zakochania może skończyć się dramatycznie, jeśli opieramy wyobrażenie o dobrym związku tylko na chciejstwach. Tak się dzieje, jeśli mylisz swoje potrzeby z chciejstwami właśnie i dajesz komuś listę roszczeń, a nie zastanawiasz się, jak wspólnie wypracować tę drogę, gdzie jest miejsce na to moje i na twoje”.

W psychologii istnieje pojęcie imago – nieświadomego obrazu partnera, który tworzymy w głowie na początku relacji. Malujemy go pastelami, wybierając tylko te odcienie, które nam pasują. Robert Pattinson w swojej roli jest rozbrajający – balansuje między empatią a przerażeniem, gdy jego „lista roszczeń” wobec idealnej partnerki przestaje się zgadzać z rzeczywistością. Co robisz, gdy Twój „ideał” nagle okazuje się inny? Czy to nadal ta sama osoba?

Taniec na krawędzi cienia

Carl Jung pisał, że każdy z nas nosi w sobie Cień – wszystko to, czego w sobie nie lubimy, co wypieramy. „Drama” pyta nas wprost: czy jesteś gotowa przytulić Cień drugiego człowieka? Film odczarowuje mit o „bezgranicznym zaufaniu”, sugerując, że bycie kogoś pewnym na 100% to iluzja. Prawdziwa bliskość to raczej akceptacja niepewności.

Borgli potrafi o tym wszystkim opowiadać z niesamowitą dawką inteligentnego humoru. Sala kinowa co chwila wybuchała szczerym śmiechem – to na pewno nie jest ciężki dramat, ale błyskotliwa historia, która pokazuje, że zderzenie z prawdą bywa tak absurdalne, że aż… zabawne. Podczas panelu padła jednak ważna przestroga Tatiany Mindewicz-Puacz przed zbyt szybką ucieczką:

„Martwi mnie to, że tak szybko rezygnujemy ze związków i zakładamy, że następnym razem będzie lepiej. A za każdym razem może być podobnie, jeśli my nie zmienimy swojego podejścia.”

Ocalić to, co prawdziwe

Śmiałam się na tym filmie naprawdę dużo, ale było też miejsce na wzruszenia i dotknięcie czułych punktów. I ważną refleksję, że o miłość odartą z bezpiecznych banałów i pastelowych filtrów trzeba walczyć najmocniej. Że objęcie kogoś w jego pełnej, niedoskonałej prawdzie – wraz z całym marginesem nieprzewidywalności – to nasz swoisty akt odwagi.

W filmie wybrzmiewa dylemat, który każda z nas kiedyś przerabiała: lepiej wiedzieć czy lepiej było nie wiedzieć?„Drama” udowadnia, że tylko stojąc w prawdzie, możemy wejść w ten piękny, choć momentami ryzykowny taniec miłości. Jeśli szukacie nieoczywistej historii o miłości, która zamiast dawać gotowe odpowiedzi, zmusza do spojrzenia w lustro, koniecznie idźcie do kina na Dramę. Ten film, to przypomnienie, że prawdziwej bliskości nie trzeba, a wręcz nie wolno retuszować.

„Drama” w kinach od 10 kwietnia. Dystrybucja Monolith Films.

Katarzyna Racisz
Katarzyna Racisz

Redaktor naczelna "Kobiecego Kontekstu". Przedsiębiorczyni, coach, trenerka biznesu, prezeska Fundacji Potrzeba Rozwoju.

Artykuły: 34

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koniecznie przeczytaj!
Czy najbardziej męczy nas dziś brak czasu? Coraz częściej mam…