W Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie po raz pierwszy publicznie zaprezentowano jedno z najciekawszych odkryć konserwatorskich ostatnich lat: XIX-wieczne panoramiczne tapety „Eldorado”.
Dokładnie w 2024 roku w Salonie Malinowym w skrzydle północnym pałacu, pod materiałowymi obiciami z lat 60. XX wieku, odkryto oryginalne XIX-wieczne tapety.
Konserwatorzy nie działali przypadkowo. Z archiwalnych zdjęć i dawnej dokumentacji wynikało, że pod malinowymi tkaninami mogą znajdować się papierowe okładziny ścienne. Nie było jednak pewności, ile z nich rzeczywiście przetrwało. Zdjęcia pokazywały tylko fragmenty. Dopiero odsłonięcie ścian przyniosło odpowiedź i ogromną radość. Tapety zachowały się w bardzo dobrym stanie i są rozpoznawalne właściwie na wszystkich ścianach komnaty.
Cztery kontynenty na ścianach jednej komnaty
Panoramiczny wzór przedstawia cztery kontynenty: Afrykę, Azję, Amerykę i Europę. Pejzaże, roślinność, ptaki i motywy odległych światów odwoływały się do marzeń o podróży, egzotyce i poznawaniu tego, co dalekie. W XIX wieku taka dekoracja była czymś niezwykle modnym, nowoczesnym i luksusowym.
Tego typu ozdoby mówiły o guście właścicieli, ich statusie, otwartości na świat i znajomości najnowszych trendów. W czasach, kiedy podróżowanie było dostępne nielicznym, panoramiczna tapeta mogła działać jak prywatne okno na świat. Dziś powiedzielibyśmy może: doświadczenie immersyjne. Wtedy: luksusowa dekoracja ścienna, która przenosiła domowników i gości w wyobrażoną podróż przez kontynenty.
To jeden z najpiękniejszych smaczków tej historii: w jednej komnacie, pod malinowymi tkaninami, przez dekady czekał cały świat.
Czas na konserwację
Tapety są delikatne. Trzeba je zbadać, zabezpieczyć, wzmocnić, oczyścić i opracować metody dalszej konserwacji. Szczególnym wyzwaniem jest sposób ich dawnego montażu. Zostały przyklejone bezpośrednio do tynku, co znacząco utrudnia ewentualne zdjęcie ich ze ściany i prowadzenie prac poza miejscem ekspozycji.
Możliwe więc, że część prac trzeba będzie wykonywać bezpośrednio na ścianach Salonu Malinowego. Najważniejsze będzie utrwalenie warstwy malarskiej, zabezpieczenie zachowanych fragmentów, oczyszczenie powierzchni i uzupełnienie ubytków.
To ten mniej widowiskowy, ale niezwykle ważny etap historii. Cały proces może potrwać nawet kilkanaście miesięcy i dopiero wtedy będzie mógł być prezentowany szerzej publiczności.
Muzeum bliżej ludzi
Dzisiejsza konferencja prasowa w Wilanowie była także okazją do opowiedzenia o nowym etapie działalności Muzeum. Instytucja chce rozwijać jeszcze bliższą relację z publicznością i otwierać swoje przestrzenie na potrzeby współczesnych odbiorców.
To ważny kierunek, bo dzisiejsze muzeum nie musi być wyłącznie miejscem, do którego przychodzimy „obejrzeć eksponaty”. Może być przestrzenią spotkania, odpoczynku, edukacji, rozmowy i doświadczenia piękna.
Dziedziniec, park, pałacowe wnętrza i program wydarzeń mają tworzyć przestrzeń, do której chce się wracać.
To szczególnie ważne dziś, kiedy wiele osób szuka miejsc, które pozwalają zwolnić. Muzeum może być właśnie taką przestrzenią: na spacer, zachwyt i spokojną refleksję.
Lato w Wilanowie
Wilanów zapowiada także bogaty program wakacyjny. W ofercie Muzeum znajdują się wydarzenia edukacyjne, warsztaty i propozycje dla rodzin. To dobra okazja, by potraktować Pałac nie tylko jako punkt na turystycznej mapie Warszawy, ale jako miejsce, do którego można przyjechać na dłużej.
Przejść przez dziedziniec. Zajrzeć do ogrodów. Posłuchać opowieści o wnętrzach. Zobaczyć, jak historia, natura i kultura spotykają się w jednym z najpiękniejszych miejsc Warszawy.








